Cześć. Ostatnio zaczęłam pisać nowego bloga. Tego narazie opuszczam. Może jeszcze kiedyś dodam coś tu ale wątpię. Zapraszam na opowieść o miłości, muzyce i przyjaźni
http://music-friendship-love.blogspot.com/?m=0
JEST PROLOG! ZAPRASZAM! ;)
Mam nadzieję że będzie się podobać. Do zobaczenia.
***********
Jennifer
Nick and Jennifer
środa, 22 lipca 2015
niedziela, 26 kwietnia 2015
Wykreślanka
Wygrał numer 5
Dajcie komentarze pod ostatnim postem. Proszę. Wtedy być może szybciej pojawi się rozdział.Jennifer ;-*
środa, 15 kwietnia 2015
Jednorazówka TĘSKNIĘ
Dlaczego świat jest taki okrutny? Zabiera osoby ci bliskie, które kochałeś od dziecka? Z którymi się wychowałeś?
*04.02.2015 6:30*
#Mama zaczęła mnie budzić. Z ledwością otworzyłam oczy, spojrzałam na mamę, a ona mi pomachała. Poszłam do łazienki i załatwiłam swoje sprawy. Usiadłam potem do śniadania. Mama w końcu zapytała:
- Nie chce ci się iść do szkoły? - niewiele myśląc z uśmiechem powiedziałam, że nie.
- To nie musisz.
Przestraszyłam się. O co chodzi? Co się mogło stać? Zrobiłam pytającą minę.
- Babcia umarła...
- Co?!
Nie mogłam w to uwierzyć. To było straszne. Wtuliłam się w mamę i płakałam. Powoli się uspokajałam. Na pewno jest jej teraz lepiej.
«Najpierw 4 lata temu zachorowała na raka. Tę walkę wygrała. Niestety po tych 4 latach powrócił. Niedługo po nowym roku trafiła do szpitala. Zrobił się zakrzep w ręce. Na koniec stycznia wróciła do domu. Przyszłam do niej i nie wiedziałam co powiedzieć. Babcia widząc, że się wacham, powiedziała żebym już poszła. Kilka dni później zanosiłam jej kisiel. To było ostatnie nasze spojrzenie.»#
Teraz,każdej nocy i każdego dnia jest przy mnie. W nocy budzę się i czuję, że tak jak zawsze siedzi na końcu mojego łóżka. Spotykam się z nią także w snach. Jesteśmy wtedy razem, to najważniejsze. W dzień słyszę jej kroki, kiedy wchodzi do mojego pokoju. Kiedy jestem z rodziną na cmentarzu, biegnę do jej grobu, bo chcę jak najprędzej ją zobaczyć. Nie chcę zapomnieć jak wyglądała. Niestety życie bez ważnego człowieka nie będzie takie same. Choć czas płynie, nie zapominam o tym, że w końcu się spotkamy. Trzeba pozostać silnym.
********************************************
Pojawiła się jednorazówka, ale rozdział nie wiem kiedy się pojawi. Proszę piszcie komentarze.
Jennifer ;-*
PS. Historia prawdziwa.
*04.02.2015 6:30*
#Mama zaczęła mnie budzić. Z ledwością otworzyłam oczy, spojrzałam na mamę, a ona mi pomachała. Poszłam do łazienki i załatwiłam swoje sprawy. Usiadłam potem do śniadania. Mama w końcu zapytała:
- Nie chce ci się iść do szkoły? - niewiele myśląc z uśmiechem powiedziałam, że nie.
- To nie musisz.
Przestraszyłam się. O co chodzi? Co się mogło stać? Zrobiłam pytającą minę.
- Babcia umarła...
- Co?!
Nie mogłam w to uwierzyć. To było straszne. Wtuliłam się w mamę i płakałam. Powoli się uspokajałam. Na pewno jest jej teraz lepiej.
«Najpierw 4 lata temu zachorowała na raka. Tę walkę wygrała. Niestety po tych 4 latach powrócił. Niedługo po nowym roku trafiła do szpitala. Zrobił się zakrzep w ręce. Na koniec stycznia wróciła do domu. Przyszłam do niej i nie wiedziałam co powiedzieć. Babcia widząc, że się wacham, powiedziała żebym już poszła. Kilka dni później zanosiłam jej kisiel. To było ostatnie nasze spojrzenie.»#
Teraz,każdej nocy i każdego dnia jest przy mnie. W nocy budzę się i czuję, że tak jak zawsze siedzi na końcu mojego łóżka. Spotykam się z nią także w snach. Jesteśmy wtedy razem, to najważniejsze. W dzień słyszę jej kroki, kiedy wchodzi do mojego pokoju. Kiedy jestem z rodziną na cmentarzu, biegnę do jej grobu, bo chcę jak najprędzej ją zobaczyć. Nie chcę zapomnieć jak wyglądała. Niestety życie bez ważnego człowieka nie będzie takie same. Choć czas płynie, nie zapominam o tym, że w końcu się spotkamy. Trzeba pozostać silnym.
********************************************
Pojawiła się jednorazówka, ale rozdział nie wiem kiedy się pojawi. Proszę piszcie komentarze.
Jennifer ;-*
PS. Historia prawdziwa.
czwartek, 2 kwietnia 2015
wtorek, 31 marca 2015
Prolog
Obudziłam się jak to ja o 8:00. Dzisiaj urodziny mojej przyjaciółki. Ale będzie super! No więc zwlekłam się z łóżka i wlekącym się krokiem poszłam do łazienki. Umyłam zęby i twarz. Ubrałam się w super ciuchy na imprezę urodzinową. Bluzka w cekiny na krótki rękaw, dżinsowa spódniczka, buty na niewielkim koturnie i oczywiście naszyjnik z motylkiem. Umalowałam oczy delikatnym tuszem, usta błyszczykiem, a policzki lekko różem. Zeszłam na dół, aby zjeść śniadanie. Już na samych schodach poczułam zapach maminych omletów. Uwielbiałam je. Zjadłam szybko danie i ruszyłam wolnym krokiem w stronę domu Death. Po drodze miałam zamiar kupić jej prezent. Marzyła o zegarku. Wstąpilam do jubilera i wybrałam piękny, czarny zegarek elektroniczny. Na pewno się ucieszy. Przechodziłam obok domu Hikari. Razem z Lucasem siedzieli na ławce i przytulali. Przecież byli już razem prawie rok. Zawołałam ich, żeby poszli ze mną, ale chyba nie usłyszeli. No cóż. Poszłam więc dalej. Mijałam także dom Kaetlyn. Ona chyba jeszcze spała, bo rolety miała zasłonięte. A kiedy są zasłonięte Kaetlyn słodko chrapie. Więc poszłam dalej. Miałam już niedaleko do Death. Kiedy byłam pod jej domem zapukałam do drzwi. Nikt nie otworzył. Zapukałam jeszcze raz.
- Już idę! - usłyszałam zasypany głos Death. Otworzyła. - O! Już jesteś! Jeszcze się nawet nie ubrałam!
- Spokojnie. Zaczekam. - odpowiedziałam spokojnie.
- Idź do ogrodu. Już wszystko przygotowane.
Goście zaczęli się schodzić. Cały dom i ogród był przepełniony. Jedynie basen zajmowało kilka osób. Zaczęła grać muzyka. Wszyscy ruszyli na parkiet. Ja postanowiłam zostać i oglądać tańczących. Hikari i Lucas tańczyli wolnego, Death tańczyła z nieznanym mi chłopakiem, a Kaetlyn jadła chipsy. Miałam ochotę potańczyć, ale nie miałam partnera. Nagle ktoś mnie zaczepił. To był blondyn o zielonych oczach.
- Czy chcesz ze mną zatańczyć? - zapytał.
- OK - odpowiedziałam. Poszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć do piosenki Big Time Rush - "Windows Down (Woo Hoo)". Uwielbiałam tą piosenkę. Wywijałam piruety, a on patrzył się na mnie i śmiał.
- Jak masz na imię? - zapytałam kiedy usiedliśmy.
- Rey, a ty?
- Jennifer - przedstawiłam się.
Rozmawialiśmy i śmialiśmy się, czułam, że znowu zaznam prawdziwej miłości. Ale jednak czegoś mi brakowało. Cały czas on mi siedział w głowie. Nie mogłam o nim zapomnieć. Nagle przeszedł obok mnie. Coś kazało mi iść za nim i powiedzieć mu, jak bardzo go nadal kocham.
- Nick! Czekaj! - zawołałam.
- Jennifer? - odkręcił się i zapytał.
- Tak, muszę ci coś powiedzieć!
- Ja też muszę ci coś powiedzieć. Bo ja...
**************************************
Sorry za małe opóźnienie ale miałam strasznie dużo nauki. Jest długi prolog, a teraz proszę o 5 komentarzy. Jutro 1 rozdział, ale nie obiecuję. Aaa! Jutro egzamin szóstoklasisty! Boję się. Czy ktoś kto czyta tego bloga też ma jutro egzamin szóstoklasisty? Trzymajcie kciuki, ja też za was będę trzymać.
Jennifer
- Już idę! - usłyszałam zasypany głos Death. Otworzyła. - O! Już jesteś! Jeszcze się nawet nie ubrałam!
- Spokojnie. Zaczekam. - odpowiedziałam spokojnie.
- Idź do ogrodu. Już wszystko przygotowane.
Goście zaczęli się schodzić. Cały dom i ogród był przepełniony. Jedynie basen zajmowało kilka osób. Zaczęła grać muzyka. Wszyscy ruszyli na parkiet. Ja postanowiłam zostać i oglądać tańczących. Hikari i Lucas tańczyli wolnego, Death tańczyła z nieznanym mi chłopakiem, a Kaetlyn jadła chipsy. Miałam ochotę potańczyć, ale nie miałam partnera. Nagle ktoś mnie zaczepił. To był blondyn o zielonych oczach.
- Czy chcesz ze mną zatańczyć? - zapytał.
- OK - odpowiedziałam. Poszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć do piosenki Big Time Rush - "Windows Down (Woo Hoo)". Uwielbiałam tą piosenkę. Wywijałam piruety, a on patrzył się na mnie i śmiał.
- Jak masz na imię? - zapytałam kiedy usiedliśmy.
- Rey, a ty?
- Jennifer - przedstawiłam się.
Rozmawialiśmy i śmialiśmy się, czułam, że znowu zaznam prawdziwej miłości. Ale jednak czegoś mi brakowało. Cały czas on mi siedział w głowie. Nie mogłam o nim zapomnieć. Nagle przeszedł obok mnie. Coś kazało mi iść za nim i powiedzieć mu, jak bardzo go nadal kocham.
- Nick! Czekaj! - zawołałam.
- Jennifer? - odkręcił się i zapytał.
- Tak, muszę ci coś powiedzieć!
- Ja też muszę ci coś powiedzieć. Bo ja...
**************************************
Sorry za małe opóźnienie ale miałam strasznie dużo nauki. Jest długi prolog, a teraz proszę o 5 komentarzy. Jutro 1 rozdział, ale nie obiecuję. Aaa! Jutro egzamin szóstoklasisty! Boję się. Czy ktoś kto czyta tego bloga też ma jutro egzamin szóstoklasisty? Trzymajcie kciuki, ja też za was będę trzymać.
Jennifer
sobota, 28 marca 2015
Wykreślanka
Waszym zdaniem odpada numer 3. Kto następny? Piszcie w komentarzach.
Ps. Zapraszam do grupy.
Jennifer;-*
Ps. Zapraszam do grupy.
Jennifer;-*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


