Wstałam rano ubrałam się i poszłam do szkoły. Dziewczyny na mnie czekały z jakąś ciemnowłosą. Podeszłam do nich:
- Cześć, jestem Jennifer a ty jak się nazywasz?
- Jestem Hikari, podobno nie dawno się wprowadziłaś?
- Tak to prawda. - gadałyśmy przez całą drogę aż nie weszłyśmy do klasy.
- Jennifer chodź mam do ciebie sprawę. - powiedziała nauczycielka i przywołała mnie ruchem ręki. Miałam już własną szafkę. Po skończonych zajęciach wyszłyśmy z budynku i wyruszyłyśmy w stronę mojego domu. Po drodze dużo o sobie mówiłyśmy. Skoro byłam nowa to ja najwięcej zabierałam głosu. Dotarłyśmy pod mój dom i poszłyśmy do mojego pokoju.
- Ok musimy cię ostrzec przed klasową królową którą jest Maddie. Uważaj na nią bo uprzykszy życie każdemu kto stanie na jej drodze a jeszcze ma za chłopaka Nick'a. I jest najprzystojniejszy z całej klasy. - mówiła Death.
- Ok będę uważać.
Rozmawiałyśmy tak jeszcze przez pół godziny aż postanowiłyśmy wyjść na spacer. Gadałyśmy aż w końcu odwróciłam się i wpadłam w czyjeś ramiona. Otworzyłam oczy, wpatrywał mi się prosto w zielone tęczówki, a ja w jego czekoladowe oczy. Tak przez pięć minut, aż ktoś krząknął. To była blondynka, a chłopak który mnie złapał był szatynem. Usmiechaliśmy się do siebie.
- Czy mogłabyś przestać patrzeć na mojego chłopaka?! - zapytała blondyna.
- A co mi zrobisz? - zapytałam pytaniem na pytanie.
- Uważaj - czy to miała być groźba? Odwróciłam się do dziewczyn i poszłam
- To był właśnie Nick i Maddie, chyba wpadłaś mu w oko? - oznajmiła Hikari.
- Jaa??? No co wy dziewczyny?
Szłyśmy i doszłyśmy do mego budynku mieszkalnego.
- To do jutra, spotkajmy się przed bramą. Poszłam do pokoju i położyłam się na łóżko. Myślałam cały czas o nim, o tych hipnozujących brązowych oczach. O jego czarnych włosach i silnych ramionach, które mnie złapały bym nie spadła. To przeznaczenie. Jeszcze jest Maddie ale ona mi nie grozi... Chyba. Po tym całym dniu poszłam spać.
********************************************
I jak sie podoba? Mam wenę. Ok spróbuję rozdziały dodawać jeden codziennie, chyba że wena mnie natchnie to więcej jednego dnia.
Czytasz? Komentuj!
Jennifer ;-*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz