Obudzil mnie sms od Nicka. Nie chciało mi się wstać, ale to od mojego chłopaka. Przeczytałam go "Hej spotkajmy się w parku. Kocham. Nick." Wyszłam, ubrałam się i ruszyłam w stronę parku. Gdy już doszłam na ławce, gdzie pierwszy raz się całowałam z Nickiem zobaczyłam go z jakąś inną dziewczyną. Całowali się. Nie mogłam znieść tego widoku, rozpłakałam się i ruszyłam w przeciwną stronę. Nagle się obudziłam. Dobrze, że to był sen. Dziś sobota. Postanowiłam że spotkam się z dziewczynami. Umówiłyśmy się w restauracji. Opowiedziałam im o śnie. Wracałam do domu z baru. W tym momencie dostałam SMS od Nicka. *Hej spotkajmy się w parku. Kocham. Nick.* Tak jak we śnie. Gdy doszłam zobaczyłam Nicka z dziewczyną z którą się całuje. Pobiegłam szybko przed siebie płacząc. Zupełnie jak we śnie. Przebiegałam właśnie przez pasy. Usłyszałam tylko pisk opon. Dalej ciemność.
**************************************
Sorry że tak krótko, ale jest.
3 komy = jutro następny rozdział
Jennifer ;-*
Szmaciarz! Jak tak można -.- Zabić gnoja!
OdpowiedzUsuńPrzypadek? Nie sądzę! :D
OdpowiedzUsuńco taki krótki ? :D
OdpowiedzUsuńRozdział trochę smutny :( co za debil xd
OdpowiedzUsuńale z niego menda społeczna :d ale opowiadania ciekawe :D xd
OdpowiedzUsuń